Już po raz dziesiąty Spytkowice gościły kolarzy górskich na swoim terenie, tym razem trzeci raz z rzędu na stoku narciarskim Kompleksu BESKID. Jak to mówią do trzech razy sztuka. Trasę, jaką przygotował Stanisław Trybuła z synem Szymonem otrzymała opinie jednej z najcięższych w Polsce, zawodnicy bardzo ją chwalili cytując opinie z bezpośrednich wywiadów czy też, czytając różne wypowiedzi na wielu portalach internetowych. Po prostu jak organizator obiecał rok wcześniej, że postara się utrudnić tak też zrobił, odwrócony start i duża różnica wzniesień na pierwszym kilometrze mocno dała po mięśniach nawet czołowym zawodnikom, niektórzy nie zdołali zaliczyć kompletu okrążeń. Szybki zjazd z odrobiną technicznych elementów nie dawał komfortu odpoczynku, tracąc mozolnie zdobytą wcześniej wysokość która liczyła przeszło 150 metrów podjazdu, ponownie bardzo ciężkie z elementami technicznymi mozolne zdobywanie metrów w górę, całość szacowano na około 270 metrów na jednej pętli. Niektórzy mieli do pokonania aż sześć okrążeń przy długości pętli 4300 m, czas jazdy w granicach 18 minut i więcej. Na starcie pojawiło się aż 230 zawodników z różnych terenów Polski, startowano w 19 grupach wiekowych z podziałem na płeć. Honorowego startu dokonał sam wójt Spytkowic Pan Franciszek Sidełko w asyście prezesa Polskiego Związku Kolarskiego Małopolski pana Marka Kosickiego. Wyśmienita aura, słoneczna pogoda niemal lustereczko, napawała do zażywania kąpieli słonecznych co też większość trenerów i kibiców czyniło, a zręcznie skonstruowana trasa pozwalała na śledzenie zawodników praktycznie z leżaka. Kolega Grzesiu Łach nasz nowy spiker wspaniale wczuł się w role i na bieżąco zdawał relacje z rywalizacji na trasie a była naprawdę zacięta bo pojawiło się wiele mocnych zespołów. Nad bezpieczeństwem czuwała grupa ratowników pana Pieczary ( RATOWNICY NA BEZDRORZACH), zaś na trasie wyścigu ustawiono sędziów pomocniczych w większości z rodziny od pana Stanisława Trybuły i kilku z grupy downhillowej. Jak widać pan Stanisław dopiął organizacyjnie wszystko na ostatni guzik wraz z rodziną .Po zakończeniu zmagań w 19 grupach wiekowych po godzinie 15 tej, rozpoczęła się dekoracja zwycięzców, wręczenia dokonał wójt gm. Spytkowice Pan, Franciszek Sidełko, Czesław Kuczkowicz dyr. Szlaku Solnego, Tomasz Majchrowicz z Kompleksu Beskid na których to terenach rozgrywano zawody i dyr. Zawodów pan, Stanisław Trybuła w asyście córek Justyny, Karoliny i synowej Anny które to również prowadziły biuro zawodów. Wręczono ponad 20 pucharów oraz 60 medali, dyplomy do szóstego miejsca i oczywiście jak co roku upominek dla najmłodszego i najstarszego uczestnika zawodów . Wszystkim serdecznie dziękujemy za udział i zapraszamy za rok na trasy rowerowe w Spytkowicach, warto - wrażenia gwarantowane.
Tekst. STANISŁAW TRYBUŁA.